22. edycja Mini-Transat nie wystartuje w ten weekend.

Okno pogodowe zamkęło się, a pogoda przewidywana na kolejne dni w Zatoce Biskajskiej zatrzymuje flotę Mini 6,50 w porcie.

Denis Hugues, dyrektor wyścigu Mini-Transat La Boulangère wyjaśnia przyczyny tej decyzji: „Zadzwoniliśmy dzisiaj do zawodników, ponieważ naprawdę myśleliśmy, że jest szansa na start. Niestety warunki pogorszyły się w nocy. Przewidujemy wiatr o sile 30 węzłów, porywy do 40 węzłów i fale o długości od 3,5 do 4 metrów.

Christian Dumard, meteorolog wyścigu, powiedział:„ Ten front zamiata całą Zatokę Biskajską i nie ma możliwości ominięcia go od południa, nawet jeśli ustawilibyśmy wirtualne bramki.

"Wypuszczenie łódek przed środą wydaje się bardzo skomplikowane" - powiedział Denis Hugues. „Uważnie śledzimy również trajektorię Lorenza, który pozostaje niezdecydowany. Niektóre modele przewidują wiatry o sile ponad 50 węzłów".

Na razie postój w Las Palmas de Gran Canaria i data startu drugiego etapu (2 listopada) nie są kwestionowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *